Międzyświątecznie

Okres między Świętami a Nowym Rokiem chciałem spędzić, jak przystało na dobrego pracownika, na pracy, ale w mojej firmie zarządzono obowiązkowe urlopy 0 ze względu na zmiany organizacyjne.
Wiedząc jednak co mam do zrobienia poprosiłem szefa o wyrażenie zgody bym urlopu nie brał.. Zgodził się tylko na dwa dni z możliwych czterech.
Oczywiście miałem rację - pracy miałem i na cztery i więcej dni, ale ogarnąłem jakąś bieżączkę. Nie zrobiłem tylko dokładnych rozpisek uwarunkowań i zależności dla danego projektu. Nie znoszę tego robić, bo to zazwyczaj para, która idzie w gwizdek - stracony dzień czy dwa, które nie przekładają się na prawdopodobieństwo realizacji danego biznesu.